v niedziela zwykła rok c

Niedziela, 04 września 2022 roku, XXIII tydzień zwykły, Rok C, II . CZYTANIA . Mamy uszy do słuchania i oczy do patrzenia. Dlatego wydaje się nam, że zauważamy to, co wokół nas, nawet jeśli w oddali – to i tak blisko. Zapraszamy do lektury i refleksji. XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA – Rok C. Czytania mszalne. PIERWSZE CZYTANIE. Bóg przebacza grzesznemu ludowi. Czytanie z Księgi Wyjścia. Gdy Mojżesz przebywał na górze Synaj, Bóg rzekł do niego: ”Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko SŁOWO NA JUTROks. Krzysztof Wons SDSV niedziela zwykła, rok AIz 58, 7-10Ps 1121 Kor 2, 1-5Mt 5, 13-16#Słowo_na_jutro#DomSłowa#zmiłościdosłowa https://cfd.sal XXXII Niedziela zwykła (homilia dla młodzieży) Rok C / Okres zwykły / 32 tydzień zwykły ks. Szymon 2 Mch 7,1–2.9 1. „Zjednoczenie naszej duszy z Bogiem przez łaskę poświęcającą, przez to uczestnictwo w naturze Bożej, jest życia wewnętrznego podstawą, warunkiem nieodzownym, jest tego życia naturą, bo ktoby nie był tak zjednoczonym z Bogiem, tenby żadnem życiem nie żył, ten byłby trupem. Tego stanu nic nie zastą Verheirateter Mann Flirtet Mit Verheirateter Frau. Chrześcijanin światłością świata i solą ziemi. Komentarze do liturgii i modlitwa wiernych. Wprowadzenie do liturgii Świat potrzebuje światła prawdy i soli dobra. Mamy być i światłem, i solą, aby ludzie mogli poznać prawdę i umocnieni dobrem chwalili Boga. W Eucharystii Chrystus oświeca swą prawdą i karmi swym Cia­łem wszystkich, którzy chcą pomnażać dobro na ziemi i służyć prawdzie. Grzech jest ciemnością. Tak wiele jest w nas ciemności. Przeprośmy Boga za grzechy, by rozjaśniało w nas Jego światło, a życie nasze stało się solą dla ziemi. Wprowadzenie do liturgii słowa Jezus daje zadanie swym uczniom, by byli solą ziemi i światłem świa­ta. Sól oznacza dobre życie i służbę dla bliźnich, a światło oznacza praw­dę głoszoną i wyznawaną — tak można interpretować dzisiejszą Ewan­gelię w zestawieniu z pierwszym czytaniem z proroctwa Izajasza. Paweł Apostoł był solą i światłem dzięki swemu ofiarnemu życiu i głoszeniu ukrzyżo­wanego Chrystusa. Modlitwa powszechna Módlmy się teraz za wszystkich, by byli światłem i solą ziemi. Za wszystkich wyznawców Chrystusa, aby ich wiara opierała się nie na mądrości świata, lecz na mocy Bożej. Za głodnych, biednych, bezdomnych i przygnębionych, aby w swych potrzebach znaleźli pomoc od Boga i dobrych ludzi. Za szkoły katolickie, seminaria duchowne i uniwersytety, aby kształ­towały dobre charaktery wychowanków, a ucząc prawdy, były solą dla ziemi. Za zakony, aby przez życie zgodne z Ewangelią były światłem dla świata. Za grzeszników, by dzięki światłości naszego życia odnaleźli drogę do Światłości Najświętszej. Za szukających prawdy, by odnaleźli ją w świetle Bożego słowa — wcielonego w życie chrześcijan. Za nas tutaj zgromadzonych, by światło naszej wiary i życia świe­ciło przed ludźmi, aby widzieli nasze dobre czyny i chwalili Ojca naszego, który jest w niebie. Rozjaśnij, Panie, ciemności grzechu, napełnij nasze serca swoją światłością, by wszyscy dzięki naszemu życiu mogli zobaczyć bogactwo Ewangelii, a wsparci naszą modlitwą mogli chwalić Boga, Twojego i naszego Ojca. Który żyjesz, i królujesz na wieki wieków. Przed prefacją Dziękujemy za mądrość Chrystusowego krzyża i za światło tej ofiary, która daje nam siłę, byśmy sami byli światłością świata i solą ziemi, nie przez błyszczenie słowem, ale przez życie według prawdy. Przed rozesłaniem Czy jesteś solą ziemi? Czy jesteś światłością światła? Przez tę ofiarę otrzymujemy potrzebne siły, by rzeczywiście swym życiem głosić praw­dę i pomnażać dobro na ziemi. Idźcie i niech wasze światło świeci przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Boga, Ojca całej ziemi. Ofiara spełniona. «« | « | 1 | » | »» kochaj Boga tak jak możeszpodpisz mi się na sercu miłościątak mi pomożesz fale odpływającego czasuszumią w muszli zasłuchanychco chwilę lubią przytulić zawczasu za dużo marudzącychza mało kochającychjest na to lekarstwoswoimi poglądami obżarstwo- trzeba przejść terapię oczyszczającąmilczenie i słuchaniez cierpliwością promującą wielu promuje zdrowy styl życiaodżywianiabez Eucharystii dojdziesz do skonaniamało kto promuje zdrowe zastanowieniemądre słuchanie i rozważne mówienie- jesteś by nie tylko aparycją wyglądać pięknie- co pięknie wyglądać również wewnętrznie ładne opakowaniez przeterminowanym wsadempodobne jest do misternej butelkipustej – rzuconej z nieładem powołanie jest zadaniemktóre liczy się z ludzkim zdaniemzastanowisz sięuklękniesz?uciekniesz?serdecznie odpowiesz na nie? ks. Andrzej Hładki, Żary, na 5 NZ-C 5 NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK C ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Mt 4, 19Aklamacja: Alleluja, alleluja, za Mną,a uczynię was rybakami ludziAklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. EWANGELIA Łk 5,1-11Zostawili wszystko i poszli za Jezusem + Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim. Oto słowo Pańskie. CUDOWNY POŁÓW„(…) choć innym kazano zarzucać swe sieci, jednakże tylko Piotrowi powiedziano: „Wyjedź na głębię”, to jest na głębię rozważań. Co bowiem jest równie wzniosłe, jak widzieć wspaniałość bogactw Bożych, znać Syna Bożego, wyznawać Jego Boskie pochodzenie? I choć umysł ludzki nie może tego pojąć w całej rozciągłości, jednak wiarą obejmuje w całej rozciągłości. Chociaż nie wolno mi wiedzieć, jak się urodził, to jednak nie godzi się, abym nie wiedział, że się urodził. Nie wiem, jak to się stało, ale wyznaję z całą pewnością Jego urodzenie. Nie byliśmy przy tym obecni, gdy Syn Boży narodził się z Ojca, ale byliśmy świadkami, jak Ojciec nazwał Go Synem swoim (Łk 3, 22). Jeśli Bogu nie wierzymy, to komuż uwierzymy? Wszystko bowiem, w co wierzymy, zawdzięczamy tylko wzrokowi albo słuchowi; wzrok często się myli, słuchowi natomiast można dać wiarę. A czy do osoby twierdzącego są jakieś zastrzeżenia? Jeśli dobrzy ludzie coś twierdzą, to uważalibyśmy za niegodne nie wierzyć im. Syn potwierdza, słońce zaćmione wyznaje, ziemia poświadcza to drżeniem. Na te głębie rozważań Piotr prowadzi Kościół, by z jednej strony ujrzał Chrystusa zmartwychwstałego, z drugiej rozlanie się Ducha jednak są sieci apostołów, które zarzucono na rozkaz, jeśli nie splotem słów i jakby więcierzem mowy i sakiem rozpraw, które nie wypuszczają schwytanych ryb. Słusznie, że przyrządem apostolskim do połowu są sieci: one schwytanych nie gubią, lecz zachowują i wyciągają z głębi na światło, a chwiejnych z dna ciągną ku wyżynom” AMBROŻY, ŚW. (339–397). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Po krótkiej karierze urzędnika państwowego został wybrany biskupem Mediolanu. Był znakomitym organizatorem i obrońcą Kościoła. Jako pisarz zasłynął z mów, pism egzegetycznych – podkreślając aspekt moralny, traktatów teo logicznych oraz hymnów kościelnych. Jest jedną z postaci dominujących w Kościele w IV w. Pod jego wpływem nawrócił się św. Augustyn. [zob. ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok C”. Wydawnictwo WAM 2015. s. 281n] (grafika/foto)autor: paulina kucabawybór grafiki: paulina kucaba Opublikowano 8 lutego 201310 grudnia 2018 — 68 komentarzyBozia 5 niedziela zwykła, C, Iz 6, Ps 138, 1 Kor 15,1-11; Mt 4,19; Łk 5,1-11, Winnica 10 lutego 2013 roku. Czytaj dalej Bozia Opublikowano 7 sierpnia 201017 grudnia 2018 przez Zbigniew Paweł Maciejewski — 3 komentarzeBóg jest inny… chrześcijanin także… 5 niedziela zwykła, C, Iz 6, Ps 138, 1 Kor 15,1-11; Mt 4,19; Łk 5,1-11; Winnica, 07 lutego 2010 roku. Czytaj dalej Bóg jest inny… chrześcijanin także… V niedziela zwykła rok C Pan Bóg jakoś dziwnie lubi wchodzić w nasze życie przez sytuacje kryzysowe. Jego działanie często pozytywnie nas zaskakuje. O tym jak zaskoczył św. Piotra albo Matkę Angelikę posłuchajmy dzisiaj – zapraszamy – V niedziela zwykła rok CJak czuł się Piotr po pracy? Jak się czuje człowiek po nocnej zmianie, kiedy jeszcze całą noc musiał pracować? Jedyną rzeczą, o której myśli jest wygodne łóżko, pościel i sen. Tak czuł się Piotr. Całą noc spędził na połowie ryb i to jeszcze nic nie złowił. Kiedy chciał odejść do domu, nagle do jego łodzi wchodzi dziwny człowiek, jeszcze każe odbić łodzią od brzegu. Cisną się tłumy. Piotr patrzy na to, nie wie co się dzieje, może jest sparaliżowany, może zaniemówił z wrażenia. Kiedy ten człowiek z łodzi zaczyna przemawiać, Piotr pewnie przestępuje nerwowo z nogi na nogę – kiedy to się skończy? W pewnym momencie, kiedy odbyło się już przemówienie, tem przybysz, który wszedł do łodzi Piotra – Jezus, mówi: A teraz zarzuć sieci. Piotr mówi: Co, przecież całą noc łowiłem i nic nie ułowiłem. Ryby łowi się w nocy. Wtedy ryby nie widzą sieci, która obciążona ciężarkami spada na dno i zagarnia ławicę ryb. Po drugie – dzisiaj jest głośno, jest tłum, ryby są spłoszone, przecież słyszą, co się dzieje. Kolejną rzeczą jest to, że jestem bardzo zmęczony, ja już nie mam siły. A poza tym – kim ty jesteś? Jesteś cieślą, zdaje się, a nie rybakiem. Ja jestem rybakiem, całe życie spędziłem, zęby zjadłem na łowieniu. Tyle powodów, żeby nie posłuchać Jezusa. Na Twoje słowo zarzucę sieć Jednak Piotr mówi: Na Twoje słowo zarzucę sieć. Nie wiem dlaczego. Tak się nad tym zastanawiałem – może Piotr jednak wsłuchał się w to, co mówił Jezus z tej łodzi i zaczął gdzieś tam Mu ufać. Kiedy wyciągnięto sieci, wszyscy byli nie tylko zdziwieni, ale szok! Piotr musiał wezwać rybaków z sąsiednich łodzi, bo łódź zaczęła się zatapiać. Sieć zaczęła wciągać ich pod wodę. Tak wielkiego mnóstwa ryb jeszcze nie widział. I gdyby jeszcze tego było wszystkiego za mało, Jezus mówi: A teraz porzuć łowienie. W największym sukcesie porzuć łowienie, bo chcę cię zrobić rybakiem ludzi. Moi kochani, niesamowita rzecz – kiedy Piotr był sfrustrowany, kiedy mu się nic nie udawało, kiedy był rozgoryczony nieudanym połowem, Jezus każe mu łowić, zarzucić sieć. A teraz, kiedy jest sukces, każe mu to zostawić. Na Twoje słowo. To niezwykła prawda jaką podpowiada V niedziela zwykła rok C. Matka Angelica Moi kochani – najdziwniejsze rzeczy na słowo Jezusa, kiedy odczytamy, że jest to Słowo Boże, rozeznamy wolę Pana Boga, najdziwniejsze rzeczy przynoszą niesamowite owoce. W osiemdziesiątych latach w Stanach Zjednoczonych nie było telewizji katolickiej. Zwykła, prosta siostra zakonna – siostra Angelica, klaryska od Wieczystej Adoracji nagle widzi, że jest potrzeba rozwinięcia sieci telewizyjnej. Czuje, że dobrze by się w tym czuła. Ma tylko dwieście dolarów, które od kogoś dostała na ofiarę – przełożeni pozwolili jej widocznie to zachować dla siebie. I ma do dyspozycji garaż – – zwykły garaż przy klasztorze. Kupuje najtańszą kamerę wideo. Do tego garażu zaczyna zapraszać ludzi. Nagrywa z nimi wywiady, nagrywa to na kasety wideo. Kasety rozdaje, rozsyła, pisze książeczkę na ten temat, wydaje książkę. Kiedy ma troszkę więcej oszczędności, kupuje lampy, zwykłe lampy. I w pewnym momencie śmiali się z siostry Angeliki, że jej garaż to najbardziej rozświetlony garaż w całych Stanach Zjednoczonych. Siła modlitwy Siostra zaczyna się modlić: Panie Boże, Ty widzisz, że tylu ludzi nie chodzi do kościoła. Nie przyjdą słuchać słowa Bożego, ale oglądają telewizję. Jeśli uznasz, że to jest Twoja sprawa, Twoje dzieło, spraw, żeby mogła rozwinąć moje studio, żebym mogła pojawić się w telewizji, żeby na falach eteru spotkać się z tymi, którzy nie przyjdą żeby słuchać Słowa Bożego, bo nie czują takiej potrzeby. Nagle telefon. Dzwoni pewien człowiek i mówi: Siostro, nie potrafię wyrazić wdzięczności. Ta książeczka, którą siostra wydała, wpadła w ręce mojego syna. Syn nie chodził do kościoła nie miał nic wspólnego z Panem Bogiem i pod wpływem tej książeczki przyszedł do mnie i mówi: Tato, jak mogę odnaleźć drogę do Boga? Chyba muszę coś zmienić w swoim życiu. Wszystko bym siostrze dał, czego siostra potrzebuje? Siostra się uśmiecha, mówi: Proszę pana, tylko 600 tysięcy dolarów, bo tak zrobiłam kalkulację, taki sprzęt jest mi potrzebny, żeby rozkręcić studio telewizyjne. Nie wiedziała, że rozmawia z miliarderem. Na drugi dzień przyjechały ciężarówki, zaczęto rozpakowywać opiekunki z kamerami, z reflektorami, z wyposażeniem telewizji. I tak ruszyło studio filmowe, studio telewizyjne siostry Angeliki. Dziś sieć EWTN jest znana na całym świecie. Moi kochani, w tym samym czasie biskupi Stanów Zjednoczonych otworzyli Katolicką Sieć Telekomunikacyjną Stanów Zjednoczonych – budżet wynosił na początku cztery i pół tysiąca dolarów. Dziś ta sieć nie istnieje. Miliarder, Harry John, człowiek wierzący 200 milionów dolarów tygodniowo poświęcał na studia telewizyjne w Hollywood, w Nowym Jorku i w Paryżu, żeby rozkręcić swoją telewizję. Telewizja dziś nie istnieje. Sieć telewizyjna siostry Angeliki, która już jest w niebie, ma się dobrze i rozwija się na całym świecie. Tajemnica sukcesu Siostra, kiedy w 1987 roku nadano pierwszy program dwudzietoczterogodzinny i tak telewizja ruszyła i odtąd nadaje 24 godziny na dobę – – siostra stanęła przed kamerą i powiedziała swoim telewidzom: Moi kochani, rozpoczynamy nadawanie programu dwudziestoczterogodzinnego. Zakończymy nadawać przy końcu świata. Zrobimy tak: damy jeszcze transmisję z końca świata, a potem zamkniemy naszą telewizję. Zapytana przez dziennikarza, na czym polega tajemnica sukcesu tej sieci telewizyjnej, siostra Angelica się uśmiechnęła i powiedziała: Tajemnicą naszego sukcesu jest życie bez grosza, bo kiedy nie mamy grosza, jesteśmy w potrzebie. Kiedy jesteśmy w potrzebie, prosimy Pana Boga, a ponieważ ciągle nie mamy grosza, musimy ciągle prosić Pana Boga. Moi kochani, to tylko jeden z przykładów, kiedy ktoś na słowo Jezusa zarzucił sieć. Jeden z komentatorów tej dzisiejszej ewangelii mówi: Pan Bóg jakoś dziwnie lubi sytuacje kryzysowe. Kiedy człowiek jest sfrustrowany, kiedy przeżywa brak, cierpienie, lęk, kiedy coś się w życiu nie układa – są to optymalne warunki na wkroczenie Pana Boga. Zauważmy że Piotr w tej frustracji, kiedy nic mu się nie udaje – jeszcze ten dziwny Przybysz, Gość w jego łodzi każe mu odpłynąć i nie iść spać, tylko użyczać łodzi – wtedy przeżywa największy sukces, a potem jest wciągnięty w dzieło ewangelizacji i zostaje pierwszym papieżem. I kiedy Jezus wszedł do jego łodzi sfrustrowany Piotr po nieudanym połowie, nieprzespanej nocy użycza mu jego łodzi, nie wie co się dzieje – jeszcze wtedy nie wie, że za chwilę zostanie pierwszym papieżem. zobacz też odcinek WIĘC MÓWISZ… ŻE MASZ KRYZYS? Modlitwa naszej YouTubowej społeczności Moi kochani, w tym co dzisiaj przeżywacie, w tym co ty dzisiaj przeżywasz, co cię frustruje, co ci odbiera spokój serca – w tym położeniu zarzuć sieć na słowo Jezusa. Nie zrażaj się tym, co jest. Zaufaj Jezusowi bez reszty. Zobaczysz, że sieć będzie tak ciężka, że nie będziesz w stanie jej sam wyjąć, będziesz musiał wzywać na pomoc swoich bliskich. Tak działa Jezus. Chwała Bogu, że tak działa. Bogu niech będą dzięki. Tak sobie myślę, może zakończmy to spotkanie modlitwą: Panie Jezu, tak jak mogłeś siostrze Anglice – a może ona pomogła Tobie, bo to było Twoje dzieło – – rozwinąć jej sieć telewizyjną, tak pomóż nam rozwinąć nasz kanał diecezji bielsko-żywieckiej, żeby słowo Boże które tą drogą dociera do tych, którzy może nie zawsze mogą przyjść, są w stanie przyjść do kościoła albo nie chcą – – żeby to docierało do wielu, wielu serc i przemieniało je według Twojego planu, według Twojej woli. Oddajemy Ci tę naszą sieć YouTubową w Twoje ręce. Na Twoje słowo będziemy zarzucać sieci. zobacz filmy kulinarne 👨‍🍳 Dziękujemy, że poświęciłeś czas na przeczytanie naszej propozycji na V niedziela zwykła rok C 🙂 Podcast doPOWIEDZENIA Ksiądz Mateusz i ksiądz Piotr rozmawiają w tym tygodniu o czymś, o czym się dzisiaj w świecie najwięcej mówi, a jednocześnie świat to najbardziej depcze. Pojęcie to należy do tych rzeczy, które są odmieniane przez wszystkie przypadki, ale są nieszanowane – i to nawet w naszym świecie, w cywilizacji europejskiej, w naszej kulturze. Godność człowieka. Pojęcie niby abstrakcyjne, filozoficzne, ale kiedy ktoś próbuje nam to odebrać – bardzo boli. Posłuchajmy ich podcastu. I. Lectio: Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty:Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, że zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu, rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów”. A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za 5,1-11II. Meditatio: Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”Jak czytamy w Ewangelii dzisiejszej niedzieli ludzie cisnęli się, aby słuchać Jezusa. Zapewne szukali jak najlepszego miejsca, aby słuchać Nauczyciela z Nazaretu, ale też i Go widzieć, mieć z Nim kontakt wzrokowy. W naszych czasach jest bardzo wielu ludzi, którzy opuszczają „tłum” słuchający Jezusa. Oni nie chcą Jezusa ani słuchać, ani widzieć, nie chcą mieć z Nim nic wspólnego. Oni podjęli decyzję o życiu na własną rękę, o własnych siłach, według własnych planów i ja dalej trwam wśród tych, którzy słuchają Jezusa? Czy tylko słucham, czy też staram się zrozumieć i wypełnić Jego słowo? Czy codziennie „przeciskam się” pokonując przeróżne przeszkody realne i wymyślone, aby być przy Panu i Jego słowie? Czy modlę się za tych, którzy zrezygnowali ze słuchania Jezusa, ufając, że wrócą i będą słuchać jeszcze bardziej?Pan Jezus prosi Piotra, aby wypłynął na jezioro, na jego głębie i tam zarzucił sieci. Piotr posłuchał i choć to było wbrew sztuce łowienia ryb, sieci zarzucił a one wypełniły się rybami. To wskazówka także dla nas, aby w życiu nie unikać głębi, aby odważyć się podjąć ryzyko odpłynięcia od brzegu, gdzie nie ma już ryb albo jest ich bardzo niewiele. Łowienie na głębinach to większy trud, ale to zdecydowanie większa szansa zdobycia obfitego pokarmu dla w modlitwie słowem podejmuję ryzyko i wypływam na jego głębiny? Czy tam szukam ważnych dla siebie pouczeń i wskazówek? Czy podejmuję to ryzyko, ufając słowu Pana Jezusa? Czy może kurczowo trzymam się brzegu i słowo ma niewielki lub żaden wpływ na moje życie? Czy pragnę być człowiekiem o głębokim życiu duchowym, czy też zadowalam się jego płycizną? Pomodlę się o odwagę wypływania na głębiny modlitwy, życia Bożym słowem. Dalej usilnie będę prosił Pana, aby ustała pandemia, chorzy powrócili do zdrowia a lekarzom nie zabrakło sił i środków do leczenia. III Oratio: Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie się prosto i spontanicznie – owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:Wybawiła mnie Twoja za mnie wszystkiego Twa łaska trwa na wieki,nie porzucaj dzieła rąk Twoich...Ps 138,7-8IV. Contemplatio:Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panuopracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS

v niedziela zwykła rok c